Art+bits 2015

Smart City vs Smart Citizen — czyli co tam na okolicznym froncie

Nieco hurtem pozwolę sobie wspomnieć o tym, co słychać — a warto wspomnieć o przynajmniej dwóch konferencjach oraz dwóch grupach roboczych.

Art+bits

Na Art+bits jestem co roku i muszę przyznać, że tegoroczny festiwal był wyjątkowo mocny! Organizatorzy postawili sobie poprzeczkę naprawdę wysoko – i chapeau bas za to. W Art+bits bardzo cenię refleksyjne podejście do technologicznego hura-optymizmu, zorientowanie w kierunku dizajnu krytycznego, i nie mam na myśli jedynie panelu na temat dizajnu spekulatywnego, ale całościową wymowę konferencji. Oczywiście praktycznego podejścia również nie zabrakło, niemniej towarzyszyło mu bardziej odpowiedzialne niż tylko czysto praktyczno-beztroskie spojrzenie na to, w jakim kierunku zmierza projektowanie naszej codziennej rzeczywistości. Takie podejście wydaje się niezwykle cenne – choćby dlatego, że prowadzi do mniej oczywistych i bardziej przemyślanych – żeby nie powiedzieć lepszych – rozwiązań. Z tego też względu Art+bits kupiło mnie bez dwóch zdań i niecierpliwie czekam na kolejną edycję.

W streszczenia nie będę się zapędzał, bo wszystko co miało zostać już jest napisane i to w dodatku w wyśmienitej formie. Poniżej zamieściłem zestaw linków do artykułów i recenzji konferencji — zachęcam przynajmniej rzucić okiem na każdy z nich.

Zobacz relacje z Art+bits:

World Usability Day Kraków

Na WUD w Krakowie oprócz konferencji brałem również udział w dwóch warsztatach lub raczej – jak to nazywam – sprintach projektowych:

Podczas pierwszego projektowaliśmy aplikację pomagającą poruszać się między terminalami na lotnisku. Jako ciekawostkę wspomnę, że projekty praktycznie wszystkich grup powstały w oparciu o beacony — niby nic w tym dziwnego, a wręcz jest to w pewnym sensie oczywiste… czy może nawet modne… no właśnie — jak dla mnie zabrakło nieco krytycznego podejścia do tej technologii, a za najfajniejsze zaprezentowane rozwiązania uważam te, które wykorzystywały już istniejącą infrastrukturę, nie wymagając wyposażenia wszystkich lotnisk na świecie, w sieć niekompatybilnych z większością telefonów beaconów – choć prawdopodobnie jest to przyszłościowe rozwiązanie.

W ramach drugiego warsztatu, wraz z przedstawicielką Muzeum Narodowego w Krakowie, mając za cel promocję MN zaprojektowaliśmy „demokratyczne” miejsce spotkań i coworkingu, w niezagospodarowanej przestrzeni krakowskiego gmachu głównego — wdrożenie tego rozwiązania, to byłoby naprawdę coś!

Ze względu na warsztaty nie byłem na pierwszych prezentacjach, ale z późniejszych warto wspomnieć o Warsztacie Innowacji Społecznej, który poruszył ciekawą kwestię wpływu produktu na relacje społeczne; Grzegorza Gądka, który opowiadał o otwartości i różnorodności funkcjonalnej, w kontekście rewitalizacji przestrzeni miejskiej oraz Macieja Bartosiewicza mówiącego o poprawianiu użyteczności w aplikacjach państwowych.

Zobacz relacje z WUD Kraków:

Koduj dla Polski Kraków — grupa robocza

Jakiś czas temu brałem udział w Open Culture Hack, w ramach którego zaprojektowaliśmy Kulturnik. Bezpośrednio po tym wydarzeniu pojawił pomysł regularnego spotykania się w Wytwórni, w celu dalszej pracy nad projektami. Nieoczekiwanie, spotkania przekształciły się w grupę roboczą Koduj dla Polski Kraków, a na nich pojawiły się baaaaaaardzo ciekawe dyskusje na dosyć trudne tematy m.in.:

  • Regionalne open data w Małopolsce / Krakowie – kto ma otwierać? jak otwierać? co otwierać? dlaczego otwierać? Dyskusja bardzo praktyczna, zorientowana na konkretne krakowskie problemy i wydaje się, że posiadająca duży potencjał sprawczy – myślę, że coś z tego będzie.
  • Dlaczego formuła hackathonów nie jest skuteczna – tj. dlaczego w ramach tego typu wydarzeń nie powstają działające aplikacje lub rozwiązania, a nawet jeśli już coś działa, nie jest rozwijane, czy nawet utrzymywane.

Spotkania są moderowane przez Dawida Sobolaka z Warsztatu Innowacji Społecznych i na przekór nazwie nie skupiają samych programistów, a bardzo nobliwy, interdyscyplinarny zespół – toteż zapraszam wszystkich chętnych, zainteresowanych wszelką formą innowacji miejskiej – nie tylko tą cyfrową. Na moje oko, zespół ten aspiruje do bicia krakowskim Medialabem, ale ciii… ;)

Medialab Katowice — grupa powietrze

Po warsztatach Air pollution: data-journalism to the rescue z katowickim Medialabie myślimy o powołaniu grupy roboczej, która skupiała by osoby zajmujące się, lub po prostu zainteresowane problemami związanymi z zanieczyszczeniem powietrza. Skądinąd wiadomo, że jest trochę takich osób, natomiast w ramach Medialabu chodzi stworzenie platformy do komunikacji między projektami oraz do wspólnych działań, takich jak wspólne występowanie o konsultacje np. z WIOŚ lub po prostu wspólna praca. Pierwsze spotkanie właśnie zostało przeniesione na styczeń — również zapraszam (chyba najlepiej kontaktować się bezpośrednio ze mną), będzie organizacyjnie i na pewno ciekawie.

Z pomniejszych ciekawostek może warto wspomnieć, że udało mi się wpaść na spotkanie grupy DataKRK i nawiązać kilka fajnych kontaktów, ale o tym może już następnym razem.