Śląska Rzecz dla wystawy Apetyt na radykalną zmianę. Katowice 1865–2015

Choć na facebooku publikowałem już stosowne posty, to warto nie tylko w gwoli formalności wspomnieć, że wystawa Apetyt na radykalną zmianę. Katowice 1865–2015 – przy której projektowaniu miałem przyjemność współpracować – zdobyła pierwsze miejsce w 11-tej edycji konkursu Śląska Rzecz, w kategorii grafika użytkowa. Wyróżnienie jest niezwykle nobliwe toteż raz jeszcze wypada pogratulować i przybić piątkę wszystkim laureatom oraz współwyróżnionym – gratuluję!
Przy tej okazji raz jeszcze polecę zajrzeć za i przed kulisy Apetytu, gdyż jest to projekt, który wyjątkowo dobrze i chętnie wspominam.

Za kulisami

Przed kulisami

Warto wspomnieć również, że do końca sierpnia w Muzeum Śląskim można zobaczyć wystawę poświęconą tegorocznym laureatom Śląskiej Rzeczy.

Oto i autorzy apetycznego sukcesu

Kuratorzy: Karol Piekarski, Paweł Jaworski; Autorzy wystawy: Bartłomiej Krzemiński, Paulina Urbańska, Waldemar Węgrzyn, Zofia Oslislo, Tomasz Bierkowski, Steffen Fiedler, Justyna Kucharczyk, Stephan Thiel, Sebastian Sikora, Sylwia Widzisz-Pronobis, Katarzyna Wolny; Grupa robocza MapLab: Joanna Mękal, Klaudia Mańka, Agata Janko, Agnieszka Majorek, Daniel Dymek, Krzysztof Gargula, Paweł Marynowski; Projekt graficzny: Zofia Oslislo, Paulina Urbańska, Waldemar Węgrzyn, Sebastian Sikora (współpraca); Animacje: Jan Dybała; Produkcja mapy interaktywnej: Stephan Thiel; Tłumaczenia: Rafał Drewniak; Produkcja: Mariusz Prześlica, Marcin Sroka, Eni Hadyna, Sylwia Tomanek-Alagierska; Uczestnicy warsztatów: Anna Bil, Bartosz Chuderski, Agnieszka Małecka, Ewa Pędzińska, Idalia Smyczyńska, Hanna Stano, Marcin Wysocki, Robert Zając; Konsultacje merytoryczne: Adam Frużyński, Joanna Popanda, Joanna Tofilska, Silesian Centre for Cultural Heritage; Dokumentacja fotograficzna: Bartek Barczyk, Krzysztof Szewczyk; Partnerzy: Muzeum Historii Katowic, Archiwum Państwowe w Katowicach, Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego, Archiwum Urzędu Miasta; Specjalne podziękowania: Christopher Burke, Irma Kozina, Robert Krzysztofik

Smart City vs Smart Citizen — czyli co tam na okolicznym froncie

Nieco hurtem pozwolę sobie wspomnieć o tym, co słychać — a warto wspomnieć o przynajmniej dwóch konferencjach oraz dwóch grupach roboczych.

Art+bits

Na Art+bits jestem co roku i muszę przyznać, że tegoroczny festiwal był wyjątkowo mocny! Organizatorzy postawili sobie poprzeczkę naprawdę wysoko – i chapeau bas za to. W Art+bits bardzo cenię refleksyjne podejście do technologicznego hura-optymizmu, zorientowanie w kierunku dizajnu krytycznego, i nie mam na myśli jedynie panelu na temat dizajnu spekulatywnego, ale całościową wymowę konferencji. Oczywiście praktycznego podejścia również nie zabrakło, niemniej towarzyszyło mu bardziej odpowiedzialne niż tylko czysto praktyczno-beztroskie spojrzenie na to, w jakim kierunku zmierza projektowanie naszej codziennej rzeczywistości. Takie podejście wydaje się niezwykle cenne – choćby dlatego, że prowadzi do mniej oczywistych i bardziej przemyślanych – żeby nie powiedzieć lepszych – rozwiązań. Z tego też względu Art+bits kupiło mnie bez dwóch zdań i niecierpliwie czekam na kolejną edycję.

W streszczenia nie będę się zapędzał, bo wszystko co miało zostać już jest napisane i to w dodatku w wyśmienitej formie. Poniżej zamieściłem zestaw linków do artykułów i recenzji konferencji — zachęcam przynajmniej rzucić okiem na każdy z nich.

Zobacz relacje z Art+bits:

World Usability Day Kraków

Na WUD w Krakowie oprócz konferencji brałem również udział w dwóch warsztatach lub raczej – jak to nazywam – sprintach projektowych:

Podczas pierwszego projektowaliśmy aplikację pomagającą poruszać się między terminalami na lotnisku. Jako ciekawostkę wspomnę, że projekty praktycznie wszystkich grup powstały w oparciu o beacony — niby nic w tym dziwnego, a wręcz jest to w pewnym sensie oczywiste… czy może nawet modne… no właśnie — jak dla mnie zabrakło nieco krytycznego podejścia do tej technologii, a za najfajniejsze zaprezentowane rozwiązania uważam te, które wykorzystywały już istniejącą infrastrukturę, nie wymagając wyposażenia wszystkich lotnisk na świecie, w sieć niekompatybilnych z większością telefonów beaconów – choć prawdopodobnie jest to przyszłościowe rozwiązanie.

W ramach drugiego warsztatu, wraz z przedstawicielką Muzeum Narodowego w Krakowie, mając za cel promocję MN zaprojektowaliśmy „demokratyczne” miejsce spotkań i coworkingu, w niezagospodarowanej przestrzeni krakowskiego gmachu głównego — wdrożenie tego rozwiązania, to byłoby naprawdę coś!

Ze względu na warsztaty nie byłem na pierwszych prezentacjach, ale z późniejszych warto wspomnieć o Warsztacie Innowacji Społecznej, który poruszył ciekawą kwestię wpływu produktu na relacje społeczne; Grzegorza Gądka, który opowiadał o otwartości i różnorodności funkcjonalnej, w kontekście rewitalizacji przestrzeni miejskiej oraz Macieja Bartosiewicza mówiącego o poprawianiu użyteczności w aplikacjach państwowych.

Zobacz relacje z WUD Kraków:

Koduj dla Polski Kraków — grupa robocza

Jakiś czas temu brałem udział w Open Culture Hack, w ramach którego zaprojektowaliśmy Kulturnik. Bezpośrednio po tym wydarzeniu pojawił pomysł regularnego spotykania się w Wytwórni, w celu dalszej pracy nad projektami. Nieoczekiwanie, spotkania przekształciły się w grupę roboczą Koduj dla Polski Kraków, a na nich pojawiły się baaaaaaardzo ciekawe dyskusje na dosyć trudne tematy m.in.:

  • Regionalne open data w Małopolsce / Krakowie – kto ma otwierać? jak otwierać? co otwierać? dlaczego otwierać? Dyskusja bardzo praktyczna, zorientowana na konkretne krakowskie problemy i wydaje się, że posiadająca duży potencjał sprawczy – myślę, że coś z tego będzie.
  • Dlaczego formuła hackathonów nie jest skuteczna – tj. dlaczego w ramach tego typu wydarzeń nie powstają działające aplikacje lub rozwiązania, a nawet jeśli już coś działa, nie jest rozwijane, czy nawet utrzymywane.

Spotkania są moderowane przez Dawida Sobolaka z Warsztatu Innowacji Społecznych i na przekór nazwie nie skupiają samych programistów, a bardzo nobliwy, interdyscyplinarny zespół – toteż zapraszam wszystkich chętnych, zainteresowanych wszelką formą innowacji miejskiej – nie tylko tą cyfrową. Na moje oko, zespół ten aspiruje do bicia krakowskim Medialabem, ale ciii… ;)

Medialab Katowice — grupa powietrze

Po warsztatach Air pollution: data-journalism to the rescue z katowickim Medialabie myślimy o powołaniu grupy roboczej, która skupiała by osoby zajmujące się, lub po prostu zainteresowane problemami związanymi z zanieczyszczeniem powietrza. Skądinąd wiadomo, że jest trochę takich osób, natomiast w ramach Medialabu chodzi stworzenie platformy do komunikacji między projektami oraz do wspólnych działań, takich jak wspólne występowanie o konsultacje np. z WIOŚ lub po prostu wspólna praca. Pierwsze spotkanie właśnie zostało przeniesione na styczeń — również zapraszam (chyba najlepiej kontaktować się bezpośrednio ze mną), będzie organizacyjnie i na pewno ciekawie.

Z pomniejszych ciekawostek może warto wspomnieć, że udało mi się wpaść na spotkanie grupy DataKRK i nawiązać kilka fajnych kontaktów, ale o tym może już następnym razem.

Apetyt na radykalną zmianę — wystawa w Galerii Miasta Ogrodów

Jakiś czas temu, we wpisie Modern City in the Making. Katowice 1865–2015 pisałem o grupie roboczej w ramach, której pracowaliśmy nad wystawą opowiadającą o 150-ciu latach istnienia Katowic, wykorzystując wizualizację danych. Ci, który śledzą mnie na społecznościówkach zapewne wiedzą, że wystawa się odbyła. Niemniej aby formalnościom stało się zadość z lekkim opóźnieniem, chcę zakomunikować ten fakt i na blogu dodając garść linków do dokumentacji, artykułów i recenzji wystawy.

16316325514_78ab602b41_k

Fotografie w tym wpisie autorstwa Barteka Barczyka i Krzysztofa Szewczyka są publikowane na licencji CC BY-NC-SA 4.0

Super projekt graficzny wystawy opracowali Zosia Oslislo-Piekarska, Paulina Urbańska oraz Waldemar Węgrzyn — nieskromnie dodam, że na późniejszym etapie prac i ja dołączyłem do tego zespołu.
Co się tyczy przyszłości samej wystawy, nie jest to oficjalna wiadomość, ale niewykluczone, że wystawa będzie rozwijana i zaistnieje jeszcze w kolejnej odsłonie.

Zobacz koniecznie

Medialab Kraków — design thinking w projektowaniu innowacji na rzecz zmiany społecznej

Jako krakus (taki oryginalny z metką, certyfikatem i hologramem), a także regularny uczestnik projektów katowickiego Medialabu, nie mogłem się powstrzymać od wzięcia udziału w Medialabie krakowskim. Warsztaty są organizowane przez Warsztat Innowacji Społecznych i trwają dwa weekndy, podczas których w multidyscyplinarnych zespołach pracujemy nad rozwiązaniami wcześniej zidentyfikowanych problemów społecznych. W przeciwieństwie do sposobu działania katowickiego Medialabu, który można określić ciągłym (a może nawet instytucjonalnym), krakowski Medialab jest wydarzeniem.

Pierwszorzędnym celem warsztatów jest nauka posługiwania się narzędziami i metodykami czerpiącymi z idei design thinking, drugorzędnym zaś wypracowanie działającego rozwiązania wykorzystującego internet. W związku z tym prace podczas pierwszego weekendu były podporządkowane ścisłemu harmonogramowi. Miało to swoje plusy jak i minusy, niemniej mając na uwadze priorytet edukacji, podejście uważam za bardzo trafne i skuteczne — często mi brakuje sztywnego planu działania podczas różnego rodzaju warsztatów. Podczas drugiego weekndu skupiliśmy się już na pracy, a sposób jej organizacji zależał os samej grupy — u nas było luźno, co nie znaczy że nieskutecznie ;) Oprócz regularnych uczestników każdy z zespołów posiadał przyporządkowanego tzw. mentora czyli moderatora, programistę oraz projektanta grafiki. Takie zaplecze praktycznie zapewniało każdemu zespołowi zdolność wypuszczenia prototypu.

W skrócie przebieg warsztatów wyglądał następująco:

  1. Określenie potencjału i kompetencji zespołu, tego co potrafimy i tego co wiemy;
  2. Zidentyfikowania inspirującego nas problemu;
  3. Określeniu grupy docelowej i jej potrzeb;
  4. Na bazie zidentyfikowanych potrzeb zaproponowanie rozwiązania oraz zaprojektowanie jego funkcjonalności;
  5. Stworzenie prototypu
  6. Opracowanie strategii marketingowej i dotarcie do grupy docelowej.

Zespół, którego byłem członkiem pracował nad serwisem Zróbmy co! dedykowanym przede wszystkim osobom zaraz przed lub bezpośrednio po obranie dyplomu, pracującymi nad swoim pierwszym projektem i mającymi problem ze skompletowaniem multidyscyplinarnego zespołu. Nasz serwis ma pomagać przełamać lody i taki zespół skompletować, niezależnie czy mamy pomysł czy chcemy zaangażować się w ciekawą inicjatywę.

Warsztaty bardzo fajne i edukacyjnie wartościowe — polecam!

Zobacz więcej

Urban Data Stories — data-driven investigation

Pod koniec maja odbyła się pierwsza seria spotkań w ramach Urban Data Stories tj. wydarzenia organizowanego przez Katoiwice Miasto Ogrodów i definiowanego jako an interdisciplinary meeting of designers, developers, planners, activists, journalists and all others interested in the acquisition, processing and analysis of data to create meaningful stories about the city. Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia.

Urban Data Stories — data-driven investigation
fot. Urban Data Stories 22-25.05.2014 — Bartek Barczyk — CC-BY Medialab Katowice

Jeśli o mnie chodzi, brałem udział w warsztatach Data-driven investigation, zorientowanych na trening w zakresie dziennikarstwa danych, które prowadził Nicolas Kayser-Bril. Celem piorytetowym było poznanie narzędzi oraz metod tworzenia treści w tzw. nowym nurcie dziennikarstwa, celem drugorzędnym było opracowanie pełnowartościowego materiału do publikacji — i udało się! Produktem trzydniowej pracy naszego zespołu jest artykuł w formie strony internetowej: Strefa Śląsk — Historia Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Strona: Strefa Śląsk Historia Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznejhttp://ksse.medialabkatowice.eu

Równolegle, w budynku CINBA, w ramach UDS odbywały się warsztaty prowadzone przez studio NAND. Korzystając z okazji, w chwili zwątpienia w swoje umiejętności w zakresie javascript, udałem się po pomoc do Stephana, załapując się tym samym na prywatny tutorial z przetwarzania danych pod kątem ich wizualizacji na mapie. Warto tu polecić jego prezentację, która została wygłoszona w klubie KATO — Radical Maps.

Oczywiście nie zabrakło również

Zobacz więcej

Modern City in the Making. Katowice 1865–2015

Tych, którzy choć troszkę śledzą to co robię, chyba nie zaskoczę jeśli prosto z mostu powiem, że biorę udział w kolejnym projekcie katowickiego Medialabu.

Projekt „Modern City in the Making. Katowice 1865–2015” nawiązuje do działalności instytutu Isotype i uniwersalnego języka wizualnego o tej samej nazwie. Odnosi się ona do opublikowanej w 1939 roku książki Modern Man in the Making autorstwa Otto Neuratha, opisującej w przystępny sposób historię ludzkości.

Celem pracy grupy roboczej jest próba zobrazowania historii i obecnej kondycji Katowic za pomocą wizualizacji danych. Forma jest podobna do tej z poprzednich Medialabów. W interdyscyplinarnych zespołach analizujemy i wizualizujemy wybrane zagadnienia dotyczące miasta. Wyniki zostaną zaprezentowane na wystawie w 2015 roku oraz kilku wcześniejszych publicznych konfrontacji projektu.

Wstępny szkic infografiki nt. bezrobocia.

Warsztaty są moderowane przez dr hab. Tomasza Bierkowskiego i dr Justynę Kucharczyk z ASP w Katowicach.

Pierwszy etap projektu zakładał wprowadzenie do tematu, tak wizualizacji informacji jak historii i problematyki Katowic. Tym sposobem mieliśmy przyjemność wysłuchać wykładów referowanych w ramach Miastolab — Nowe idee dla miasta, oraz tych wygłoszonych specjalnie na potrzeby naszej grupy roboczej tj.:

Mając już co nieco pojęcia jak mało wiemy, stanęliśmy przed problemem zdefiniowania tego, co w ogóle chcemy zrobić. Było to o tyle trudne, że na tym etapie nie dysponowaliśmy jeszcze, żadnymi konkretnymi danymi, które pomogłyby określić lub zawęzić dziedzinę projektu. Stanęliśmy więc przed pytaniem; co i w jaki sposób pozwoli nam opowiedzieć o Katowicach w ujęciu 150-ciu lat ich historii jako miasta. Ostatecznie, punktem wyjścia stała się próba odniesienia się do stereotypów, jakie funkcjonują na temat Katowic i katowiczan. W śród nich znalazły się m.in.: Katowice jako miasto górniczo-przemysłowe, zdegradowane środowisko, niska jakość życia, problematyczna tożsamość narodowościowa.

Wstępny szkic infografiki nt. bezrobocia.

Wybrane stereotypy złożyły się na szersze zagadnienia tematyczne według których, podzieliliśmy się na mniejsze zespoły:

  • pierwszy zespół pracuje nad urbanistyczną warstwą miasta;
  • zespół drugi zajmuje się socjologiczną warstwą i odpowiedzią na pytanie kim jest katowiczanin oraz;
  • zespół trzeci zajmujący się gospodarką i strukturą zatrudnienia w mieście.

Oczywiście nie sposób przedstawić kompleksowej analizy tak szerokich bloków tematycznych na przestrzeni 150-ciu lat. Z tego względu, każda z grup pracuje nad wybranymi zawężonymi zagadnieniami.

W tym celu wertujemy książki, internety, odwiedzamy biblioteki, kopalnie i muzea, a także nawiązujemy kontakty ze specjalistami w interesujących nas dziedzinach. Niestety pozyskiwanie danych historycznych w tym wypadku nie jest możliwe do zrealizowania jedynie za pomocą Google. Dane zazwyczaj trzeba pozyskiwać z różnych źródeł, co jest powodem problemów w ich spójności i jakości.

Na chwilę obecną początkowo zasobowo odseparowane grupy coraz częściej wykorzystują opracowania i dane zgromadzone przez inne zespoły. Zaczęliśmy również tworzyć wspólną makietę timelinu, a także definiować kształt jaki przyjmą końcowe wystawy i publikacje.

Wstępny szkic infografiki nt. bezrobocia.

 

Zainteresowanym zdradzę, że pierwsza publiczna konfrontacja (miniwystawa) projektu zaplanowana jest na czerwiec. Nie będzie to jednak publikacja w pełni opracowanych danych, a raczej test modelu, jaki zaprojektowaliśmy w pierwszej iteracji i w oparciu, o który pracujemy. Adresatami miniwystawy są zasadniczo dwie grupy:

  • specjaliści z analizowanych przez nas dziedzin: tu liczymy na informację zwrotną na temat poprawności merytorycznej, a także skuteczności zestawiania danych w celu zilustrowania charakterystyk i procesów;
  • grupa docelowa odbiorców wystawy: którzy pozwolą nam zorientować się czy informacje oraz sposób narracji jaki podejmujemy są dla nich interesujące.

cdn.

 

Zobacz więcej

Przyjemność eksperymentowania — raport Medialab Katowice 2012

Jak pewnie wiecie, w tym oraz w ubiegłem roku miałem przyjemność uczestniczyć w kilku projektach i warsztatach realizowanych przez katowicki Medialab. Wspominam o tym dlatego, że właśnie został opublikowany raport o bardzo trafnym tytule Przyjemnosc eksperymentowania, podsumowujący działaność Medialabu w roku 2012. Raport polecam wszystkim począwszy od stałych uczetników, którzy znajdą w nim podsumowanie włsnej pracy, a kończąc na osobach w ogóle nie zorientowanych w działaniach Medialabu, które to z kolei znajdą w raporcie wyjaśnienie czym jest Medialab, wyczerpujący opis działalności, oraz jak sądzę zachętę do podjęcia współpracy w przyszłych projektach.

Lekturę polecam tym chętniej, że wykorzystano w niej całkiem sporo zdjęć mojego autorstwa — co z resztą bardzo mnie cieszy. :)

Na chwilę obecną publikacja jest dostępna jednynie w wersji cyfrowej, jednak wersja drukowana została już zapowiedziana.

Więcej:

Open Data Day — grupa robocza

Tak jak wspominałem w poprzednim poście, 23 lutego to światowy dzień otwartych danych publicznych. Z tej okazji katowicki Medialab przygotował trzy dni hucznych obchodów tj. cały zestaw warsztatów, wykładów oraz spotkań z zaproszonymi gośćmi i specjalistami (również z zagranicy). Co więcej powołano do życia grupę roboczą, która podjęła się prac nad dwoma projektami.


Startujemy

Pierwszy projekt zakładał opracowanie wizualizacji/infografiki na podstawie danych pozyskanych z katowickiego urzędu pracy. Drugim zadaniem było zaprojektowanie na poziomie projektu UX społecznościowo-narzędziowego serwisu internetowego, wspomagającego dzielenie się oraz pracę z danymi (dedykowanego przede wszystkim pracownikom organizacji pozarządowych oraz urzędnikom).








Wstępny szkic infografiki nt. bezrobocia.

Prace grupy roboczej były prowadzone przez w sumie przez 5 dni, nie licząc czasu jaki niektórzy uczestnicy poświęcili dodatkowo na dokończenie projektów indywidualnie.
W efekcie, na chwile obecną, projekt wizualizacji informacji można uważać za prawie skończony, natomiast serwis internetowy jest na etapie zdefiniowanej koncepcji, którą będzie można zaprezentować np. w celu ubiegania sie o dofinansowanie dalszych prac.

To co, mogę powiedzieć od sobie, to że praca w grupie to nie przelewki i warto poświęcić trochę czasu na zaprojektowanie samego procesu projektowego. :)




Struktura i funkcjonalność serwisu wymiany danych.

dodano 16 grudnia 2013

Prezentacja projektu grupy, której członkiem byłem czyli katalogu Daniel:

Zobacz również:

Katowice, miasto otwarte — kilka słów o warsztatach wizualizacji informacji, w których brałem udział

Jak pewnie niektórzy z was wiedzą, od września do grudnia brałem udział w warsztatach wizualizacji informacji „Katowice, miasto otwarte”. Jest to projekt mający na celu propagowanie idei transparentnego miasta oraz otwartego dostępu do informacji, a w dalszej perspektywie (jak domniemam) dążący do stworzenia miejskiego API. W tym celu, postawiono na upowszechnianie kompetencji związanych z analizą, interpretacją i wizualizacją dużych zbiorów danych, budując w ten sposób zainteresowanie, ale również przyszłe zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania. Organizatorem warsztatów był katowicki Medialab Katowice, a prowadzącym Krzysztof Trzewiczek. Co więcej, gościem specjalnym warsztatów, z którym mieliśmy wielką przyjemność konsultować nasze projekty, był prof. Krzysztof Lenk. Warto tu wspomnieć i polecić wykład, który profesor wygłosił w Rondzie Sztuki pt. „Wątpliwości projektanta informacji wizualnej”.

Udział w warsztatach był nieodpłatny, a do uczestnictwa mógł aplikować każdy. Niemniej, wymagane było zobowiązanie się m.in. do 100% obecności, w sumie w 6 zjazdach po 3 dni (piątek, sobota, niedziela średnio co dwa tygodnie). Ostatecznie, spośród nadesłanych zgłoszeń organizatorzy wybrali 14-to osobową multidyscyplinarną grupę, w skład której wchodziły osoby związane m.in. z projektowaniem graficznym, architekturą, planowaniem przestrzeni, analizą transportu, kulturą.

miastootwarte__www_sebastiansikora_pl_14

Pierwsza część warsztatów (6 dni) zakładała intensywną naukę metod pozyskiwania i przetwarzania danych — w tym posługiwanie się wyrażeniami regularnymi, programowanie w języku Python, korzystanie z webowych API, a także web scraping. Trzeba zaznaczyć, że uczestnicy, którzy mieli wcześniej kontakt z programowaniem, byli w zdecydowanej mniejszości, stąd konieczne było narzucenie ostrego rygoru pracy (nie do końca przystającego do pracowni ilustracji ASP, w której odbywały się warsztaty) oraz pilne odrabianie zadań domowych.

Kolejnym etapem było zidentyfikowanie zagadnień/problemów, które następnie miały być przedmiotem opracowania i wizualizacji — krótko mówiąc research. Na tym etapie, wyłoniły się cztery kilkuosobowe grupy projektowe:

  1. Larmo o zabytki: członkowie projektu zajęli się analizą rejestru zabytków Katowic, a także tego, w jaki sposób obiekty są wpisywane na tę listę larmoozabytki.pl
  2. Miejski Kuklok: trochę na wzór Sejmometru podjął próbę opracowania serwisu internetowego, monitorującego pracę katowickich radnych miejskikuklok.pl
  3. Jak działa miasto: w przystępny sposób wyjaśnia w jaki sposób przeciętny mieszkaniec miasta może zostać radnym rysiunaradnego.pl
  4. Dzieje się w Kato: zajmuje się analizą oferty kulturalnej Katowic, podejmując walkę ze stereotypem Katowic jako miasta, w którym nic się nie dzieje (członkiem tej grupy oprócz Bartoszo Chuderskiego, Pauliny Urbańskiej, Bartłomieja Witańskiego byłem również ja) dziejesiewkatowicach.pl

Pracę w mniejszych zespołach rozpoczęliśmy od doprecyzowania problemów, a także zbudowania dookoła nich historii, wraz z określeniem ich adresatów. W przypadku mojej grupy, kwestia była o tyle trudna, że nie dysponowaliśmy jeszcze danymi, a jedynie ich strukturą, to też trzeba było mieć na uwadze nie jeden, a kilka prawdopodobnych scenariuszy jakie mogą wyniknąć z późniejszej analizy. Międzyczasie trwały prace nad pozyskaniem danych z internetowych informatorów imprezowo-kulturalnych — w tym celu powstało kilka scraperów, w pisaniu których wspomagał nas Krzysztof. Niestety, część wyscrapowanych zestawów danych okazała się być niskiej jakości, z tego też powodu nasz projekt oparliśmy tylko o jedno źródło — oczywiście z nadzieją przyszłego powiększenia próbki o kolejne.
Niemniej w trakcie analizy doszliśmy do ciekawego spostrzeżenia. Na przestrzeni ostatnich lat katowicka oferta kulturalno-imprezowa, w okresach wakacyjnych znacznie się poprawiła i pod względem ilości wydarzeń dorównała okresowi roku szkolno-akademickiego. Może to oznaczać, że Katowice nie odpowiadają już tylko w sposób zachowawczy na wzmożone zapotrzebowanie na wydarzenia, podczas gdy uczniowie i studenci są związani nauką do przebywania w mieście, ale również są w stanie, zainteresować mieszkańców swoją ofertą kulturalną także w wakacje. Podsumowanie można zobaczyć pod wyżej wspomnianym już adresem www.dziejesiewkatowicach.pl.

Efekty naszych prac w formie wydruków można było zobaczyć podczas festiwalu Art+bits w Rondzie Sztuki. Obecnie są one przenoszone na strony internetowe do powszechnego wglądu.

art+bits
art+bits

Oczywiście projekty mogą wymagać jeszcze dopracowania, niemniej wraz ze swoim zapleczem metodologicznym oraz narzędziowym stanowią bardzo dobry punkt wyjścia do dalszych, bardziej zaawansowanych lub po prostu szerzej zakrojonych prac. Jeśli chodzi o aspekt edukacyjny warsztatów, oceniam go bardzo wysoko, a udział w podobnym wydarzeniu poleciłbym każdemu. Nie można nie docenić możliwości rozwinięcia całego szeregu umiejętności, począwszy od tych czysto programistycznych, jak programowanie w Python, czy też wykorzystanie RegEx (z których już nieraz miałem okazję skorzystać w pracy), po przez zmierzenie się z problemami pozyskiwania danych, ich przetwarzania, projektowania metodologii badań, personalizacji rozwiązań, prototypowania, projektowania architektury informacji, wizualizacji informacji, aż po pracę w grupie oraz zamawianie pizzy w wersji dla wegan. ;)
Co więcej myślę, że były to najlepsze warsztaty, w jakich brałem udział.
Ogromnym plusem był fakt, że nie było to jednodniowe spotkanie, jedynie zapoznające z uczestników z danym tematem, a kilkumiesięczne, zobowiązujące przedsięwzięcie, które obranym tematem potrafiło wręcz zmęczyć. Skoro już tak chwalę, nie sposób nie wspomnieć o niestrudzonym prowadzącym, który świetnie spełnił się w swojej roli, a także o możliwości poznania profesora Lenka oraz współuczestników.

Jeśli kogoś zainteresowałem, polecam śledzić poczynania katowickiego Medialabu, bo nie jest tajemnicą, że tego typu inicjatyw będzie więcej, z czego najbliższe to Open Data Day (22 lutego 2013).

Zobacz również:

Medialab Katowice: Interaktywny syntezator dźwięku

W trakcie czerwcowego długiego weekendu postanowiłem nie obijać się i wziąć udział w trzydniowych warsztatach Medialab Katowice pt. „Interaktywny syntezator dźwięku”. Formuła warsztatów zakładała działalność w ramach jednej z dwóch grup uczestników; pierwsza grupa budowała od zera syntezatory analogowe, druga grupa (której członkiem byłem i ja) budowała/programowała wymyślone przez siebie interfejsy/sterowniki do w/w syntezatorów, wykorzystując przy tym Arduino. Ostatniego dnia miała odbyć się prezentacja działających projektów. Niestety nie wszystko zadziałało — ze względu na problemy z syntezatorami, ostatnie prace nad projektami zostały przełożone na dodatkowy dzień warsztatów — niestety, w związku z brakiem wymaganej frekwencji, nie udało się go zorganizować.

Niemniej, w skutek trzydniowej zabawy z Arduino wpadło mi do głowy kilka fajnych pomysłów (z czego jeden właśnie realizuję — to tajny projekt więc nie będę się nad nim rozwodził), a i na przyrost obycia się z tym ustrojstwem (oraz wieloma rodzajami czujników) nie mogę narzekać. :)

Zobacz więcej:

Programowanie i elektronika na ASP — kilka słów o warsztatach Processing i Arduino

Jakiś czas temu, a dokładnie od 30.03 do 04.04 na katowickiej ASP można było wziąć udział w warsztatach pt. „Wykorzytanie platformy [Arduino][arduino] do Tworzenia interaktywnych obiektów i instalacji” (prowadzonych przez Pan Generator) oraz warsztatów pt. „Interakcja, projektowanie, programowanie w środowisku Processing” (prowadzonych przez Piotra Ceglarka). Wyzwanie dla prowadzących warsztaty było tym większe, że dla większości osób (głównie studentów ASP) biorących udział w warsztatach, był to pierwszy kontakt z programowaniem oraz projektowaniem układów elektronicznych.
To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to entuzjazm i chęć zrozumienia jakimi wszyscy pawali i pomimo tego, że materiał (jak na pierwszy raz) nie był łatwy to, realizacja kolejnych etapów projektów szła naprawdę sprawnie.

Oba wydarzenia uważam za bardzo istotne, jeśli chodzi o edukację projektantów. Chcąc nie chcąc zaawansowane technologie to nasza codzienność i potężne narzędzie. Co więcej nawet na ASP, a może w szczególności tam, nie można od nich uciekać — oczywiście nie chcę zamęczać programowaniem ilustratorów (choć i oni mogą zdobyć w tej materii cenne doświadczenie), ale nie wyobrażam sobie, aby projektanci z zakresu wzornictwa/form przemysłowych, interakcji czy informacji, nie mieli kontaktu z podstawami programowania/wykonywania wstępnych prototypów. Nie twierdzę, że powinni oni biegle programować, ale posiadać wiedzę ogólną w tym zakresie (w szczególności na temat możliwości oraz ograniczeń technologicznych), umożliwiającą wykonanie prostych prac oraz sprawną komunikację z inżynierami/programistami. W Polsce takie podejście do Studentów Akademii Sztuk Pięknych może budzić lekkie zdziwienie, jednak słuchając Jana Kubasiewicza, Agnieszki Szóstek czy Jorge Meza Aguilar, zauważyłem, że studenci w innych krajach w dużej mierze samodzielnie realizują działające instalacje oraz prototypy, często właśnie w oparciu o [Arduino][arduino] i Processing. Mając na uwadze to, oraz zacięcie uczestników w/w warsztatów chyba nie ma wątpliwości, że należy zadbać chociażby podstawową edukację w tym zakresie.

A swoją drogą, ciekaw jestem czy warsztaty te wypłynęły na fali tego co zostało powiedziane na 3. Międzynarodowej Konferencji Projektowej AGRAFA (o której niedawno pisałem)?

Jeśli kogoś temat zainteresował, w najbliższym czasie bo 7–10. czerwca 2012 na katowickiej ASP odbędą się kolejne warsztaty z majsterkowania, a dokładniej Medialab pt. „Interaktywny modularny syntezator dźwięku dla początkujących” (prowadzenie: Ronnie Deelen i Piotrek Ceglarek).

###Zobacz więcej: